CHLEB Z ZIARNAMI PSZENNO-ŻYTNI NA ZAKWASIE
Piekę chleby, bo to kocham. Ich zapach przypomina mi moje dzieciństwo, kiedy to spędzałam ferie zimowe czy wakacje u babci w górach. Babcia rozpalała już o 4 rano piec kaflowy w kuchni, aby upiec chleby. A kiedy już się piekły unosił się w całym domu wspaniały zapach. Po wyjęciu z pieca chleb musiał odparować i wystygnąć, babcia kroiła jeszcze taki delikatnie ciepły chleb i dzieliła nas piętką, bo wszyscy w domu na tą piętkę właśnie czekaliśmy. Nigdy tego nie zapomnę... Teraz ja piekę chleby w domu dla miłych wspomnień moich dzieci. I tradycyjnie moja rodzina czeka na ta cieplutką piętkę. A, że jest nas w domu 5! To piekę tych chlebów więcej, żeby każdy mógł się nacieszyć smakiem domowego, chrupiącego pieczywa. Tym bardziej, że jeden cały chleb zjadamy jeszcze taki ciepły tylko z samym masłem. Smak jest nie do opisania. Takiego chleba w sklepie już nikt nie znajdzie . To, że lubię piec chleby chyba wie już każdy członek mojej rodziny. Teraz czas na Ciebie. Znajdziesz...